• Wpisów:32
  • Średnio co: 68 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 17:31
  • Licznik odwiedzin:25 090 / 2268 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

#32

Nie mam pojęcia czy ktoś to czyta czy nie , szczerze mówiąc to blog tylko i wyłącznie dla mnie by mieć gdzie się wyżalić,ale nie ważne nie do tego dążę. Chce tylko napisać ,że zmieniam go na jghtfl.tumblr.com ♥
 

 

#31

Dzisiaj , czemu akurat dzisiaj ? W dniu którym poczułam sie jak nowy człowiek , kiedy uwierzyłam ,że może cos się udac, ze wszystko sie ułozy , poukłada. Przez ostatnie dni poczułam jakby Bóg dał mi wreszcie szanse na magiczne ,wymarzone życie. Zobaczyła rzeczy ,uswiadomiłam sobie co w zyciu jest ważne , kto jest ważny. Naprawdę maiczne dni . Ale oczywiście zdolna Julia zepsuła wszystko co budowała przez dłuży czas. Czuje się jakbym zawiodła najważnieszych ludzi w zyciu. Absurd , bo zawsze pod definicją naważniejszych , nie miałam was na liście a dopiero gdy straciłam to dowiedziałam się co na prawdę znaczycie Nigdy więcej nie patrz na mnie takim wzrokiem. Nigdy więcej nie miej takich zimnych oczu. To wszystko jest chore ,za dużo o tym myśle za dużo płaze , nie ma nic gorszego niż zepsucie czyjegoś zaufania. Na szczęscie pare rozmówi troszkę lepiej na duszy, ale to nie zmienia faktu że po tych słowach czuje się jak jakiś potwór. Nigdy się tak nie czułam , nigdy nie zawiodłam kogoś w takim stopniu. Teraz musze to jakos naprawić ,bo na prawdę mi zależy, jak na niczym... Czuje że bredze że pisze tu nie wiadomo co ,ale mam w sobie tyle żalu że nawet nie interesuje mnie to czy sie powtarzam. Jeszcze 3 sprawy. Ty , który siedzisz mi w głowie , nie możesz wyjść , mimo wszystko , pamiętam... szkoła którą już zjebałam przez głupoty i osoby których już nigdy nie zobacze a są dla mnie kims więcej niż rodziną - częśćią mnie. Błagam , niech to się wyjaśni , chcę żeby było dobrze . Wiem , nauczka - zawsze doceniaj to co masz. Kurwa dziękuję wszystkim którzy są ,i za wszystko przepraszam.


To na czym zależało ci najbardziej
Docenia się to po utracie
Młodość skończy się już na dacie
Docenia się ją po utracie
Masz do kogo mówić bracie, mieć w kimś oparcie
Docenia się go po utracie
Bez silnej woli i nadziei na wiele nie licz
Trzeba coś stracić by móc coś docenić

 

 

#30

Ciesze się , naprawde strasznie się ciesze z dzisiejszego dnia. Nie dla tego że coś zajebistego się stało ,tylko dla tego ,że wszystko już ogarnięte. Tak na prawdę to samo się wyjaśniło. Już koniec z tą znajomością , dziewczyny same podjęły decyzje , z resztą ja tez mam dość takiej tokstycznej sytuacji gdzie nigdy nie mogę na nikogo liczyć i każdy ma na mnie wyjebane. Szkoda tylko ,że myślałam że tak wygląda przyjaźń. Przykro mi bardzo bo tyle wspomnień ,planów ,ale to nie ode mnie zależne , ja cały czas się starałam i nie mam sobie nic do zarzucenia. Nie wiem czemu ,ale miałam jeszcze nadzieję ,że zadzwonisz. Co do wyjazdu ,wreszcie porozmawiała z mamą ,powiedziała ,że się zastanowi. Smutno mi jak sobie pomyślę że nie będę jej tyle czasu widziała ,ale wiem że tak będzie lepiej i czuje że się zgodzi . Teraz tylko formalności. Obawiam się tego ostatniego roku tutaj . Proszę tylko żeby byli przy mnie prawdziwi ludzie . W sumie dziś pod wieczór strasznie się ucieszyłam ,od dawna wreszcie jakies miłe zaskoczenie,dziękuję. No i nie wiem co z nim zrobić , napisał ,chce się spotkać. Chyba zaryzykuję , okaże się czy było warto. W sumie lubie go ,czuje że będzie okej... Na razie nie jest kolorowo , nie będzie . Jak traci się bliskich , nigdy nie jest . Ale ludzie przychodzą i odchodzą. Nie fajnie tylko że zawsze jestem traktowana w taki straszny sposób. Mniejsza z tym , najważniejsze że wiem co robić dalej. Mam nadzieje że idę dobrą drogą, bo jest ciężko i brakuję mi tego wszystkiego. Muszę przyjąć to wreszcie do siebie.


Sam nie wiesz gdzie dokładnie jest prawda
Pewien siebie jak ćma lecisz do światła
Obraz w głowie budujesz na domysłach
I się nie domyślasz, że prawda jest przykra.

 

 

#29

No tak jak przypuszczałam, jednak ta kobieca intuicja nigdy nie zawodzi. Ale oczywiście lepiej uśmiechać się u udawać ,że wszystko jest okej że będzie jak było. Nie rozumiem jak można dla kogoś być najgorszym w życiu wrogiem a potem udawać że się go kocha , no cóż któreś z tych uczuć ewidentnie musi być udawane ,czekam tylko na wiadomość które... Ale nie moja sprawa , widocznie przyjaciele którzy "wymieniają" Cię na inny model ,nie są Ciebie warci. Ciesze się w sumie ,że każdy dzień mnie czegoś uczy. Czuję ,że po każdym zawodzie związanym z ludźmi ,jestem o krok bliżej szczęścia , tego prawdziwego. Którego chyba nigdy nie czułam . Tak sobie myślę , i nie chcę robić z siebie jakieś męczennicy ,ale niegdy nie czuję się potrzebna , mam nadzieję że u Babci wreszcie poczuje coś innego , poznam wspaniałych ludzi. Czuję ,że się wszystko uda. Nie chce tylko zostawiać mamy , siostry , reszty rodziny , do nikogo chyba nie będę miała sentymentu skoro za mną nikt nie będzię tęsknić. Smutno mi troszkę ,co wieczór czuje się bezradna. W dzień spotykaja mnie małe drobnostki szczęscia , uśmiecham się ale niestety - to tylko pozory. Kurde , znowu przez Ciebie płaczę , troche myślę , trochę żałuje ,strasznie mi Ciebie brakuje, ale wiesz ...tak miało być , to 36i6 to jednak coś czego nie można zastąpić w żaden inny sposób.
Ostatnio naprawdę coraz więcej myślę o przyjaźni , co to w ogóle jest , czy istnieje. Zawsze byłam przekonana ,że czegoś takiego doświadczam, a z biegiem czasu , gdy coraz więcej rzeczy zaczynam rozumieć uświadamiam sobie że chyba nigdy tego nie doświadzczyłam.Chociaż sama zawsze starałam się być najlepszą osobą jaka kto kolwiek poznał , zawsze byłam sobą i dawałam z siebie 100 procent. W miarę upływu czasu spostrzegam, że ludzie, których rozumiem najbardziej, to ci, których znam najmniej - ironia ... Ale w sumie nie dziwi mnie to , chyba jeszcze przed nikim nie pokazałam się od takiej strony jaka jestem na prawdę. Nie umiem się już otwierać przed ludźmi , czuję jakąś blokadę , boję się że ktoś mnie znowu skrzywdzi.
ehhh jeszcze trochę i wszystko się ułoży , rok szybko minie. Teraz muszę pomyśleć co zrobić z pseudo najbliższymi którzy maja mnie w dupie i nie wiedząkim jestem na prawdę , jezu jakie to jest trudne, nie mam siły.

Ambicja spotyka się z uznaniem i zachwytem
Wyrzeczenia są tutaj jedynym zgrzytem.
 

 

#28

Weekend chillu ,jeśli w ogóle można to tak nazwać ,bo wcale nie odpoczęłam duchem. No ale nie wychodziłam z domu , nie miałam siły ,te wszystkie problemy za bardzo mnie przytłoczyły. Nie miałam zamiaru z nikim rozmawiać. Dobrze mi było w moich czterech ścianach przy filmie i kubku gorącej herbaty. Przynajmniej przez chwilę przeniosłam się do innego świata zapoimnając w jakim gównie żyję. Mama oczywiście zauważyła że jest coś nie tak i siedziałysmy sobie wieczorami i gadałyśmy o wszystkim ,miło czasem jest zobaczyć w niej przyjaciółkę ,wręcz siostrę. Mimo tych lekkich odskoczni i tak humor miałam fatalny , mam już tego dosyć , na prawdę już nie mam tak totalnie siły walczyć. Najgorszy jest ten brak uwagi od każdego z otoczenia. Myślałam że sobie to wszystko poukładam , a im więcej myśle tym bardziej się gubię. Nie mam nawet z kim o tym rozmawiać. Nie mam nikogo, niczego, nie mam już o co walczyć...


Niestety, widocznie los tak chciał,
Być może za dużo nagle w życiu bym miał,
Ale zostały nam wspomnienia z tamtych lat I właśnie wiesz co? tamtych dni mi dziś brak...
 

 

#27

No i znowu dzień załamania , raczej uświadomienia sobie kilku spraw. Nie nawidze takich chwil jak ta. To taki moment rozdarcia , nie wiesz co masz zrobić , co wybrać bo każda decyzja wiążę się z jakimiś wyrzeczeniami. Ale skoro chcesz coś zmienić , nie pasuje Ci życie takie jakie jest to czemu nie próbować ? No właśnie... sentyment ,jakiś rodzaj lęku ,strachu że nikt inny nie będzie chciał wiązać z tobą jakich kolwiek planów. Ale gdy ludzie z którymi dotychczas byłeś , pokazują swoją drugą twarz ,tą jak sądzę - prawdziwą stronę ,to jest sens walczyć ? starać się , udawać że wszystko jest okej ? No właśnie , przede mną długa noc ,muszę przemyśleć wszystkie kwestie. Jest jeszcze jedna opcja i coraz częściej o niej myślę ,nikomu o tym nie mówię , to sprawa po między mną a Babcią - wyjazd i przeprowadzka. No właśnie , może to odizolowanie dobrze mi zrobi ? Nauczę się języku , zacznę życie od nowa z czystą kartką , tam nikt nie będzie wiedział kim jestem , co robiłam. Tak na prawde nic mnie tu nie trzyma , i tak nikt by nie tęsknił. Ciężko mi jest przez ostatni czas ,czuje się sama , tak prawdziwie , najzyczajniej sama. Nie wiem jak to wszystko ułożyć , co zrobić żeby wreszcie było tak jak sobie marzę przed snem.

Może życie bez przeszkód byłoby zupełnie nudne,
Chciałbym ułożyć wszystko sam jednak nie umiem...
 

 

#26

Zmiany , Zmiany , Zmiaaaaaaany ! U mnie w środku ,jak i na zewnątrz mam nadzieję. Inne podejście , pozytywnie jest jakoś. Chyba wreszcie wiem co chce zrobić z moim życiem. Jak się ciesze to nie do wiary. Od dłuższego czasu czekałam na takie dni jak dziś. Dziękuje Bogu za to ,że wreszcie czuję taki spokój ducha. Błagam niech się jeszcze poukłada między mną i paroma ważnymi dla mnie ludźmi , to już będzie idelanie.
 

 

#25

Troche czasu minęło , a ja dalej się w tym wszystkim gubię . Mam już tak zjebaną psychikę przez to wszystko... martwie sie o siebie , o moje samopoczucie ,przyszłość i o to co robie ze swoim życiem. Coś postanawiam , a potem sama nie dbam aby tak się stało. Więc na co te postanowienia? Przynajmniej coraz bardziej zdaję sobie sprawę z tego na kogo mogę liczyć , komu ufać i kto w ciągu 5 minut będzie potrafił mi naprawić chumor gdy będę smutna. Coraz bardziej grono się zacieśnia jak o tym myślę , no ale cóż . Człowiek uczy się na błędach , następnym razem będę wiedziała z kim nie wchodzić w jakąkolowiek bliższą relację. Postarałam się bardziej o nauke , w końcu nie chcę zostać jakimś nie wykształconym gamoniem bez przyszłości. Dalsze kierunki mojej edukacji mniej więcej ogarnięte , może nawet decyzja prawie podjęta. Teraz tylko muszę się troche postarac i dać z siebie wszystko. Z rodziną coraz lepsze relacje , strasznie się z tego cieszę. Niby nie jest już tak źle ale mimo wszystko czegoś ( czyt. KOGOŚ ) mi brakuje... sama nie mogę w to uwierzyć no ale nie umiem już się tym ciąge oszukiwać kurwa ! Teraz mam dwa wyścia , dwie drogi no i problem w tym że nie wiem co wybrać. Ale nie ogarnę tego wszystkiego do póki ,nie polubie siebie takiej jaka jestem lub się zmienię na taką którą chcę. Tak ,tak ... czuje że to będzie pracowity okres w moim życiu. Ale nikt za mnie tego nie zrobi.


Wiesz, mówiłem prawdę nie raz była bolesna
Przez tą moją szczerość wiele osób mnie skreśla.
Mam to gdzieś, ja wolę być uczciwy
I nigdy nie pozwolę być podatnym na wpływy.
 

 

#24

Chcę napisac mega długą notke ,bo zaówarzyłam że pisanie tu strasznie mnie oczyszcza a nie wiem co zrobić , czym sie kierowac w ktrą strone iść. Czuje się strasznie samotna. Może to dla tego że mam w głowie totalny mętlik , tysiące myśli , wspomnień , uczuć. Zacznę od rodziny , bo sądzę że mimo wszystko to najważniejsza rzecz w naszym życiu. Jest dość dziwnie , poprawił mi się strasznie kontakt z mamą , widzę że się stara ,miło jest słyszeć z jej ust pozytywne słowa mimo że robie głupoty .Okazuje się ,że jednak mam wyrozumiałą i troskliwą mame. Naprawde dużo razy miałam do niej żal ,ale w głebi duszy jest dla mnie najważniejsza. Może tak na prawdę nie doceniam tego co mam ? z resztą rodziny , powiedziałabym że burzliwie , nie chce ich nawet spotkać bo pewna sytuacja jeszcze mnie strasznie przytłacza , może znajde z sobie troche odwagi żeby porozmawiac , chciałbym żeby było tak jak kiedyś . Po prostu fajnie , rodzinna sielanka. W pewnym sęsie chciałabym wrócić do dzieciństwa. Do tej beztroski , nie myśleniu o niczym . Jedynym smutkiem wtedy był zły sen ,albo koleżanka zabierająca Ci zabawkę. Tęsknie za tymi wakacjami na podwórku ,zabawą do wieczora , za tymi brudnymi rękami , posiniaczonym kolanem. Miałam na prawde zajebiste dzieciństow i nie oddałabym tych lat za nic. Ostatnio uświadamiam sobie coraz więcej , może wreszcie emocjonalnie dojrzewam... Mam do podjęcia pare ważnych decyzji. Na prawdę ostatnio zawiodłam się na tylu osobach ,że mam ochote wyjechać z tego miasta. Rozmawiałam z babcią ,zastanawiam się nad przeprowadzką , wiem że tylko tam się od wszystkiego odetnę. Mam dośc patrzenia na fałszywe twarze wokół mnie , wszyscy sieją jakieś ploty ,każdy jest zawistny i obłudny. Co raz mniej chcę z kimś rozmwiac bo po prostu boję się że albo zostane wyśmiana ,albo zignorowana , ale po prostu ktoś zabawi się moim kosztem i naiwnością. Martwi mnie że wokół mojego towarzystwa każdy się w pewnien sposób rani... słowem , czy po prostu gestem lub spojrzeniem. Zachowując się jak po prostu chamy. Chciałabym to zmienić , ale jaki ja na to mam wpływ ? Mogę jedynie sama się taka nie stać. Ciesze się że poprawił mi się kontakt ze starymi , jak mi się wydaje prawdziwymi przyjaciółmi , których kiedyś , na prawdę źle potraktowałam , bo po prostu olałam. A oni teraz są wobec mnie na prawde w porządku , dziękuję im za to . Ale żeby nie było , nie oddaję się cała , nie zwierzam za bardzo ,nie będę już popęłniac starych błędów NIE BĘDĘ WSZYSTKIM UFAĆ. Po prostu już wiem kiedy mam zamknąć język za zębami. Niestety , co raz bardziej rozczarowywują mnie starzy przyjaciele , Ci stali . Zaczynaja mnie nie akceptowac , chcą mnie zmieniać . Chodzi tu w sumie o dwie osoby , pozornie najlepsi przyjaciele. Nie jest w porządku czuć się nie chcianym. Czy można bagatelizować problemy przyjaciela ? po prostu zmienić temat ? NIE ,tak się po prostu nie można zachować. Jak można szmacić kogoś kto zrobił by dla Cibie wszystko ? Gadać coś za plecami ? Wykorzystywać ? No jak ? Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie tak ? To czemu Cię teraz przy mnie nie ma , potrzebuje teraz przy sobie mieć kogoś przy kim moge pomilczec , do kogo mogę sie przytulić .Co raz bardziej się zmieniasz ,stajesz się osobą której nie chciałbym poznać gdyby nie to że będąc tylko ze mną jesteś prawdziwa. Męczy mnie to ciągle staranie się i zero oddzewu , nic . Nawet najbliźsi nie zaóważają jak bardzo się stram aby to wszystko trwało już zawsze. Ale jaki to ma sens jak nikt nie walczy o mnie ? jestem dla wszystkich tak obojętna ,że gdyby mnie tu nie było czuję ,że nikt by nie płakał , pewnie nawet nie zaóważył... Boże ześlij mi kogoś ,dla kogo będę całym światem... Czemu najbardziej płaczę przez najbliższych ? Kurwa jakie to jest trudne , nie wiem co mam o tym myśleć .Czuję w pownien sposób że umieram od środka , bo zmieniłam się tak diametralinie że nie umiem już być , tym kim byłam . Troskliwą , dobrą osobą . Czuje że to ludzie mnie zmienili ,ale nie moge mieć o to pretensji. Znowu wróciły takie dni jak pare miesięcy temu , płacz co noc ,z powodu pozornych błahostek a dla mnie całego życia. Nie chcę się nad sobą użalać m po prostu pisze jak jest. No i sama nie wiem o co chodzi mojemu sercu. Zdecyduj się wreszcie po bijesz za mocno przechdząc koło niego,a rozum przecież podpowiada Ci że to frajer. Z resztą ,dobrze wiem ,że wole mieć milion innych wspomnień związanych z zupełnie kim innym. I czas się wreszcie z tym pogodzić. Wykańczam się już psychicznie ,a nie ma przy mnie nikogo z kim mogłabym to ogarnąć. I jeszcze osoba która jest najważniejsza na równi z Mamą... tęsknie za Tobą strasznie , Kocham Cię i barkuje mi Ciebie jak nikogo innego. Nikt mi Ciebie nie zastąpi, pamiętaj. Wiem że nigdy nie zobaczę już twojego uśmiechu , nie poczuję twojego zapachu , nie usłyszę twojego głosu nie zobaczę jak z twoich ust wypływają tysiące pozytywnych słów ,nie będę mogła z Tobą porozmawiać , potańczyć , powygłupiać się , nie podziele się z Tobą smutkami i radością, ale pamiętaj że mimo wszystko jesteś częścią mnie i zostaniesz we mnie na zawsze , wiem że ranie Cię błędami młodości , ale pomóż mi ,po prostu nigdy mnie nie opuszczaj i zawsze bądź w moim sercu , nie zapomne nigdy o Tobie.

Osobista spowiedź czasem wzmacnia duchowo
Lepiej krzyczeć o bólu niż chcieć skończyć ze sobą...
  • awatar jula ♥: @silverrrrr: To życzę Ci na prawdę sporo siły , bo czuje że w tym momencie będzie nam potrzebna najbardziej , powodzenia:*
  • awatar silverrrrr: jezeli cie to pocieszy , mam to samo. w kazdym slowie czuje to samo. paradoksalnie potrzebuje najlepszej przyjaciolki, a z 2 strony nie chce sie angazowac by znow mnie w chuja zrobiono i wiele innych przykladow. ;/ tak jak mowilam, zdaje mi sie ze wiem co myslisz.
  • awatar taste of happiness: zapraszam na mojego bloga http://igguss.blogspot.com/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

#23

Miałam pisać o czymś innym ...wczoraj chciałam napisać długą o tym jaka jestem szczęśliwa. A po pewnej rozmowie ze starym przyjacielem , jednej akcji z rodziną , po paru smsach ,uświadomiłam sobie że jestem strasznie zagubiona , nie mam pojęcia co robić ze swoim życiem , nic nie jest u mnie jasne i co najgorsze brakuje mi starego życia , starych przyjaciół ,tego kim byłam... Strasznie chciałabym cofnąć czas. Żałuje niesamowicie paru rzeczy które zrobiłam od stycznia. Kurwa co ja ze sobą zrobiłam ? nie mam siły , znowu...

Jeden zwykły dzień może zmienić życie.
  • awatar jula ♥: @melancholy Svean: Dokładnie ...
  • awatar Gość: Jeden zwykły dzień może zmienić zbyt dużo, zdecydowanie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

#22

Chyba brakuje mi twojego uśmiechu , chyba brakuje mi twojego spojrzenia i tego zakłopotania gdy znaleźliśmy się wzrokiem , brakuje mi tych motylków w brzuchu , zapertego tchu gdy do mnie podchodziłeś ,twojego zapachu ,brakuje mi tego jak każda cząsteczka mnie śmiała się gdy tylko coś do mnie powiedziałeś. Chyba jestem chora , chyba oszalałam , chyba mi Ciebie brakuje ,chyba nadal coś czuje, chyba popełniłam błąd.


Jeśli zapragniesz znowu ucieć zawołaj mnie a będe
Ruszymy gdzieś choć sam nie wiem dokąd jeszcze...
 

 

#21

JA PIERDOLE TO STRASZNE JAKIE FAŁSZYWE TWARZE MNIE OTACZAJĄ! Nie moge ogarnąć jak słabo znam swoich najbliższych znajomych ,jaka naiwna jestem. Ale szczerzę ? Już mnie to pierdoli ;] Od dziś mam nowe podejście do życia , chcę cos zmienić ! Będę mówić prawdę ,spotykac się z kimś kto do mnie kompletnie nie pasuję , nauczę się mówić NIE , wydam wszystkie oszczędności, chce poznać kogoś przypadkowego , nie będę niczego planować - niech się dzieje co chce , będę odważna - będę mówić to co myślę,czuję... ,będę śpiewac głośno , śmiać się z głupich żartów , płakać , przepraszać, będę mówić jak wiele znaczą dla mnie pewne osoby, przestanę tłumic w sobie emocję , będę śmiac się tak długo że az zacznie mnie bolec brzuch , będę ŻYĆ ! i niczego nie będę żałować !

Czuję się dobrze, naprawdę dobrze mi
Powiedz boże, czemu nie może być tak w inne dni?
 

 

#20

Dobrze wiem ,że nie jest mi wszystko jedno a i tak udaje kogoś kim nie jestem... TAK KURWA są osoby dla których mimo braku kontaktu zrobiłabym wszystko, są tacy na których mimo że udaje że ich już nie znam to w chuj mi ich brakuje, są tacy przy których tylko udaje że jestem sobą. Jezu...czemu cały czas udaje kogoś kim nie jestem , chce się otworzyć , pokazać komuś moją prawdziwą osobowość ,ale chyba nie umiem. Jest tak mało osób ,które mnie znają , tak na prawdę , wyjątkowo mało. Nie wiem co o tym wszystkim myśleć ,to zakłanie kiedyś mnie wykończy ,ale czy nie jest tak że każdy człowiek ma po prostu wiele twarzy ? Dręczy mnie to jak udaje, sama oszukuje się co czuję ,tak wiele chciałabym zmienić , tak wiele chciałabym zrobić. Zastanawiam się czy to wszystko nie kwestia odwagi i zaufania komuś kto by mi pomógł to ogarnąć. Musze to wszystko przemyśleć , za dużo myśli w głowie , totalny rozpierdol.

Życie potrafi ranić, jak ludzie którym ufamy, mimo, że obiecywali, że zawsze już będą z nami.
  • awatar jula ♥: @agatka :D: Masz racje ,ale nie zmienia to faktu ,że jest to CHORE !
  • awatar agatka :D: myśle ze kazdy udaje kogos kim nie jest. dopiero jak spedzasz duzo czasu z osobą poznajesz ja i widzisz reakcje jej na wiele rzeczy.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

#19

Na końcu wszystko będzie w porządku, a jeśli nie jest w porządku to znaczy, że to nie jest koniec.
 

 

#18

Kurwa ,co mi sie dzieje ? Nic się złego nie wydarzyło ,niby wszystko w porządku , niby tak jak chciałam , a teraz sobie ogarniam że to tylko pozory , wcale o tym nie marze i tęęęęsknie strasznie za tym co było jezu , brakuje mi paru osób , szczególnie jednej... przeglądałam teraz stare blogi , stare zdjęcia i normalnie nie mogę...Wszystkie wspomninia wracają , i chyba kiedyś było lepiej , znacznie lepiej :C Sama nie wiem czego chce ,japierdole.

Nie pisz mi sms-ów, że Ci tęskno i smutno,
bo mam w chuju to wszystko i odpalam dziś z wódką;]
 

 

#17

Jest okej ,na prawdę wszystko się układa , pare miłych zaskoczeń. Brakuje mi w sumie czegoś ,ale tak jest chyba zawsze.A najgorsze ,że nie wiem czego , no może troszkę podejrzewam ale to chore przecież nie moge o nim myśleć haha. W sobotę koniecznie muszę się dobrze bawić , mam nadzieje że wszystko wypali i nic mi nie zepsuje humoru. Tak bym chciała żeby te wakacje były najlepsze w moim życiu ,ale nic się jakoś nie dzieje - monotonia , a może to i lepiej ,czasami jak się za dużo dzieję to w końcu obraca się na naszą nie korzyść ,więc nie narzekam. Dobrze jest jak jest.

Gdy wychodziła z klubu patrzył na nią ukradkiem zawsze odprowadzał ją wzrokiem pod klatkę...
 

 

#16

Jeju chyba pierwszy raz chciałbym podzielić się z wszystkimi moim dobrym humorem. Jest magicznie , a najśmieszniejsze jest to ,że nie mam pojęcia czemu się tak czuje, no może troszkę się domyślałam,ale nie sądzę żeby tylko i wyłącznie jedna OSOBA się do tego przyczyniła , po prostu chyba nadeszły te dobre dni ,wyszło to słońce po burzy i czuję ,że teraz mogę wszystko. Wczorajsza nocna rozmowa dużo mi dała , poza tym z wszystkimi wszystko wyjaśnione i czuje ,że teraz będzie tylko lepiej . Z resztą ,będzie co ma być . Na niektóre rzeczy nie mamy wpływu.

 

 

#15

Same pesymistyczne notki , ale może w głębi duszy , tak na prawde jestem pierdoloną pesymistką ,a ten pozorny uśmiech na codzień to taki rodzaj maski ,aby nikt nie rozszyfrował jaka tak na prawdę jestem. No ale nie o tym chciałam napisać , zacznijmy od nowa :

Byłeś dla mnie nikim, ale z każdą sekundą stawałes mi się bliższy. Aż sami nie zauważyliśmy na jakim etapie jesteśmy. Na początku , tak na prawdę chyba nawet Cię nie lubiłam. Wydawałeś mi się za bardzo pewnym siebie , aroganckim cwaniakiem. Nawet nie wiem jak to się stało ,że po paru rozmowach , zaczęłam sie uśmiechać na twój widok. Jakbym zobaczyła coś na co tak długo czekałam. Ale oczywiście twardo trzymałam się tego ,że tak nie jest , że mnie nie interesujesz. Kiedy zaczęłam się z Tobą częściej spotykać, kiedy dostawałam smsy na dobranoc po których spokojnie zasypiałam , kiedy wstawałam z usmiechem na twarzy... zrozumiałam ,że chcę Cię coraz bardziej i chyba nie mogę już bez tego uczucia żyć. To taki rodzaj uzależnienia , po prostu chciałam żebyś był. Sama nie wierzę to co pisze ,ale jesteś chyba najmilszą niespodzianką tego roku , nie spierdol tego ,że jesteś kimś baaaaardzo ważnym , proszę ♥
 

 

#14

Chyba nigdy , na prawdę nigdy tak nie potrzebowałam "kogoś" jak teraz. Osoby do której mogę się przytulić, wypłakać się ,pomilczeć ,spoglądając tylko w oczy, kogoś przy kim będę czuła się bezpiecznie. Brakuje mi kurwa uczucia ,w którym byłam najważniejsza na świecie...

A tak poza tym ,to wcale nie jest okej , nie jest okej - cześć.
  • awatar jula ♥: @нσρє. ♥: No to trzymaj się ♥
  • awatar nemA.: znam to uczucie... :/ mam to samo teraz .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

#13

Wiem , w chuj mnie tu długo nie było . Strasznie dużo się zmieniło , inne podejście ,inne priorytety... Myślałam że z czasem będzie łatwiej ,lepiej, a jest coraz gorzej. Z miesiąca na miesiąc przekonuje się,że nie chce tak żyć jak żyję.Co noc płaczę , wspominam , myślę... Jezu a wiecie co jest w tym wszystkim najgorsze ? Że nie ma przy mnie NIKOGO, zawiodłam się na pozornie najlepszych przyjacielach ,pokazali swoją prawdziwą twarz , no cóż to smutne że osoba z która już prawie nie mam kontaktu zauważyła że coś jest nie tak,tylko ona. Nie mam już siły, poddaje się , nie umiem już walczyć. Mam dość tej ciągłej gonitwy. Kurwa no ! Czemu wszystko musiało się tak poukładać ? Dlaczego spotykam nie właściwe osoby w moim życiu ? Idę chyba na długi spacer , muszę to wszystko przemyśleć ,bo chyba pierwszy raz w życiu nie mam pojęcia co robić , prosze ... niech mi ktoś pomoże.

Idę na długi spacer, mimo mrozu, Chcę być sam, tylko z Tobą, zrozum♥
  • awatar jula ♥: @Je ne suis pas parfaite.: Nie sądzisz ,że to chyba najgorsze uczucie ? eeeh Życzę powodzenia i dużo siły♥
  • awatar mandarinee: witaj w klubie. Ja również jestem bezradna..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

#12

przepraszam ,że tak zadko tu pisze ,ale to dla tego,że mam problemy z komputerem a na tym laptopie nie da sie nic zrobić ,poza tym nie mam czasu , za dużo problemów no i zajęłam się w sumie pisaniem w pamiętniku i to tam wylewam wszystkie moje emocje. Jest źle , na prawde - gorzej niż kiedy kolwiek.Wszystko się sypie a najgorsze jest to że moim pozorni najlepsi przyjaciele , nie zaówarzają zadnego problemu i nie robią nic żeby mi pomóc , no cóż czas pokazał kto jest kim ... nie sądziłam nigdy że to powiem ale chyba na prawde za bardzo ufam ludzią . Od dzisiaj czas na zmiany , pod każdym względem. Mam dość tego męczącego zycia .Mam 15 lat a codziennie płacze , czy nie powinno być tak że jako nastolatka powinnam się cieszyc zyciem ? chore... Czekam i czekam a tu nic , zero poprawy pod każdym względem , JEGO sobie już odpuściłam , nie warto się strac o jakiegos frajera,boje się że zaczynam coś czuć do innego pojebanego typa ahhh za dużo spraw mam na głwoie i burdel w bani totalny. Najgorsze jest to że nawet nie mam z kim o tym pogadać bo każdy się wypiął , czy takie osoby można nazwać PRZYJACIÓŁMI ?! Boże , błagam daj mi jakąś stabilizacje , za dużo tego haosu , ja chce tylko spokoju ,zdrowia i prawdziwych ludzi prz sobie , czy to tak wiele ? :c
 

 

#11

Ale chujowo wyszło , no nie powiem. dobra , trudno . Niech sie ten gnój pierdolony jebie na ryj. Udowodnie mu kiedyś , co stracił. Przynajmniej wiem na czym stoje . Pozdrawiam wszystkich sukurwieli środkowym placem ♥ A wszystkie dziewczyny , które zakochały się w nie właściwym , pjona ! wiem co czujecie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

#10

Jezu ,dobrze jest noooo! Optymistycznie jakoś. Jedna wczorajsza akcja , mnie baaaaaardzo ucieszyła no i mam nadzieje że się ułoży to wszystko tak jak chce,no ale zobaczymy ♥ W sumie te wolne dni też sie elegancko rozpoczęły. Jedna sprawa tylko mnie martwi ,ale to jak zwykle o coś musi mi chodzić ,no ale mam nadzieje że jedna bliska mi osoba sie ogarnie i coś zrozumie.
 

 

#9

Czy tylko ja sądzę ,że lepiej sobie odpuścić niż potem męczyć się,cierpieć z rozczarowania ? No dobra , wiem zawsze mówię wszystkim żeby mimo wszystko walczyli o swoje i się nie poddawali,ale czemu sama nie chce się stosować do tej zasady ?
To chyba trudniejsze niż mi się wydawało , no cóż mam całą noc na przemyślenia ,także 3majcie kciuki żebym podjęła dobrą decyzje.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 

#8

Jezuuu czemu ja jestem takim chorym człowiekiem ? Wszystko się układa (chyba) a ja dalej szukam dziury w całym. Dziewczyno ogarnij się! Ciesz się tym co masz, a nie cały czas narzekaj. Mam tylko nadzieje że w jednej sprawie jakoś to wszystko idealnie wyjdzie , błagam ! ahhh no i chyba pierwszy raz na kimś mi tak cholernie zależy , dziwne , chamskie w sumie uczucie bo kiedyś myślałam tylko o sobie i martwiłam się tylko czubkiem własnego nosa , a teraz ? MYŚLE TYLKO O TOBIE GNOJU ,doceń to ♥


Masz prawo wyboru, jestem nieufny z pozoru
Bo nie raz się przejechałem, wszystko dokładnie przemyślałem.
 

 

#7

Dokładnie po napisaniu tamtej notki ,pokłóciłam się z mamą i nie mogłam przez tydzień wchodzić na komputer, co za metody wychowawcze haha ale już jest lajtowo. Chyba wreszcie się otrząsnęłam i już będzie tak jak ma być. Wzięłam się za nauke , wyjaśniłam sobie wszystko z pewnymi osobami i dobrze mi z tym , nie lubie mieć z nikim spin. Kurde no nie wiem jak to z tym gnojem będzie ,jeżeli jest tak jak mi koleżanka mówi to się jaram haha ♥ nie no słodkie by to było... A co do planów na wekend to niby jakieś są ,ale postawimy na spontan pewnie.
 

 

#6

Znacie takie chwile ,kiedy macie wrażenie że zaraz nie wytrzymacie ? Zaczniecie krzyczeć z całych sił - wybuchniecie , coś w was pęknie , tak po prostu. Za dużo emocji się w nas wszystkich kotłuje , a potem efekty są takie że nie umiemy już mówić o swoich uczuciach. Albo zaczynami robić dobrą minę do złej gry. Tak ! Każdy z nas tak chyba ma że woli się uśmiechnąć i powiedzieć że wszystko jest okej...a tak na prawdę ściska cie w gardle ,masz wrażenie że zaraz się popłaczesz,albo coś rozwalisz. Kurwa ,niech się wszystko ułoży !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

#5

Jakoś jak wstałam to aż mi się chciało uśmiechać. Wczoraj sobie to wszystko ogarnęłam i już będzie lepiej. Koniec z tym chujowym humorem TERAZ SIĘ JUŻ NIE PODDAM. Wiem,wiem cały czas tak pierdole ,ale jak przyszła to wiosna to aż trzeba zmian ,nie wiem jak u Was ale moje życie zmieni się na DOBRE kurwa ! Postanowiłam już że mimo wszystko będę dążyć do wyznaczonych celów ,3majcie za mnie kciuki. Zaraz nam majce ,potem na osiedle idę. Weekend się dobrze zapowiada ,także się jaram.

ja wiem to ,że przeżyjemy jeszcze nie jedno♥
 

 

#4

Nie ogarniam. Boże ,czemu to ja się zawsze muszę z wszystkim męczyć? Było elegancko w szkole ,pojebało się wszystko. Teraz tylko te wszystkie poprawy i w ogóle. Z ludźmi też się ostatnio nie dogaduje , nie wiem co sie ze mną dzieje... Szczerze mówiąc już tracę siłę. Nie mogę się skupić nad niczym. Ostatnio już nic sensu nie ma. Wiem ,bredze jak potłuczona ,ale taka jest prawda. Mam taki mętlik w głowie ,że już się boje jak to się wszystko potoczy. Nic się nie układa kurwa , co tu dużo mówić. Ale muszę wziąć się za siebie i się zmienić ,chce tego. Chce poukładać wszystkie sprawy w moim życiu. Ale nawet nie wiem od czego zacząć. Priorytetem teraz będzie nauka ,oczywiście bez przesady ,nie dajmy się zwariować,ale nie chce potem żałować że zjebałam sobie świadectwo. Potem wezmę się za relacje z najbliższymi przyjaciółmi no i z tymi dalszymi znajomymi , żeby wiedzieli że o nich dalej pamiętam. Z rodziną też musze ogarnąć ,bo mam wrażenie że wszyscy są na mnie obrażeni czy coś. No i ON ,ale z tym faktem nie mam pojęcia co zrobić. Czy się strać czy to zostawić w cholerę ,w sumie każdy człowiek powinien walczyć o swoje szczęście ,ale ja poważnie nie wiem co mam już robić. Boże , daj mi dużo siły !
  • awatar Let's Skinny Baby !: http://contest.ygfamily.com/bigbang_5th_mini/proc_like.asp?idx=1633&sort=0&page=2&reurl=video_eng.asp&music=BADBOY&vType=Band Pomóż spełnic marzenie wyjazdu do Korei. Wystarczy kliknąć. Przepraszam za spam z góry dziękuję :)
  • awatar BigDay90: Hej:) Zapraszam Cię na mojego bloga; znajdziesz tam wiele aktualnie modnych ubrań w niskich cenach; możesz się targować; jestem też zarejestrowana na stronie szafa.pl Pytania? Napisz w komentarzu:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

#3

Nie mam ostatnio głowy do pisania tutaj czegokolwiek. Tak w skrócie to ostatnio dużo się podziało ( jak zwykle z resztą ,no ale...) same spiny, kłótnie i tak w kółko. Ale nie chodzi tylko o mnie ,bo ja jestem raczej w dobrych kontaktach z wszystkimi , tylko o otoczenie moje chodzi ahhh.
No ale nie ważne ,tak sobie myślę i to boli kiedyś bliscy, teraz obcy sobie ludzie.
No ale tak być musiało to chyba proste... Chodzi mi o nasze relacje z ludźmi. Wystarczy jedno nieporozumienie , jedna kłótnia i już się nie poprawi tej wcześniejszej relacji. Jeżeli raz się na kimś zawiedziesz to raczej nie odbudujesz tego starego zaufania, więc pamiętajcie ! Uważajcie komu ufacie ,nie róbcie wszystkiego od dupy strony tylko pomyślcie,zanim będziecie czegoś potem żałować.




Pamiętam to dobrze, pamiętam cały czas
Zajebiste stare czasy, które obudziły w nas
Nadzieję!
 

 

#2

Słodko, znowu wszystko się popierdoliło...
aaaaa mam już tego dośc , jak jedno sie układa to drugie sie psuje.Miałam od nowa zaczynac - iśc do przodu a mam wrażenie ,że się cofam.
Niby w szkole jest coraz lepiej, z rodziną coraz bardziej lajtowo ,ale przyjaciele ,ON i wszystko mnie tak przytłacza że nie wytrzymam - wybuchnę !
Dzisiaj sobie uświadomiłam ,że wszyscy są fałszywi i nikomu nie waro wierzyc ,ludzie robią z ciebie zabawke i tak na prawde nie warto nikomu ufac bo i tak prędzej czy później ta osoba zrobi z ciebie kompletnego debila. Już sama nie wiem co mam o tym wszystki myślec, chyba nie warto się strac... bo po co ? jeżeli ta druga osoba ma na ciebie wyjebane.Poiwedzcie mi , czy rzeczywiście zawsze warto walczyc ?



a i piosenka ,która dziś mi chodzi po głowie przez jednego matoła ♥
 

 

#1

Zaczynam od nowa,teraz tak na prawdę.Chcę chociaż raz w pełni byc szczęśliwa. Oddzielam wszystko grubą kreską i układam życie tak jak MI pasuje, nie będę miała żadnych skrupułów.
Musze wreszcie w siebie uwierzyc. Bo przecież dam rade! Zmieniam swoje nastawienie do świata, nie ma tu miejsca dla fikcji.
Miałam teraz trochę czasu aby uświadomic sobie jakieś priorytety. Teraz już chyba wiem co jest dla mnie najważniejsze , a co może zejśc na drugi plan. Kurde teraz mam tak dobry humor, taką energie ahh chce tak przez cały czas! Czuje że wszystko się będzie układało , powoli bo powoli , ale nie da się zrobic wszystkiego tak o! na pstryknięcie palca. W sumie to może i dobrze że wszystko nie zmienia się tak diametralnie , bo to byłby za duży szok. No dobra , nie rozpisuje się już bo jeszcze coś zapeszę. Mam tylko nadzieję że niczego nie spierdolę bo taka szansa może się drugi raz nie zdarzyć ♥